poniedziałek, 27 października 2014

Rozdział Trzydziesty Szósty część 2

Danielle POV's
Zostałam sama, znowu. Wiem że w domu są dziewczyny ale wolałabym żeby był tu Louis. Z dużym westchnięciem pożegnałam się z babcią i zeszłam na dół. Na kanapie siedziała Perrie więc też tam się udałam.
- Cześć.  - westchnęłam wiedząc jej zapłakaną twarz.
- Danielle.  - rzuciła się w moje ramiona łkając.
- Co się stało?
- M-możemy iść pogadać o tym na górę?  - wyjąkała.
- Jasne,  chodź. - pomogłam jej się podnieść i ruszyłyśmy do jej pokoju.
- Perrie,  co się stało? - spytałam,  myślałam że ona i Jessica nigdy nie płaczą,  w końcu są dziewczynami najniebezpieczniejszych ludzi w Londynie jak nie w Anglii.
- Ja i Zayn,  i on i ja. - płakała motając się we własnych słowach.
- Spokojnie.  - przytuliłam ją do siebie.
- Ja byłam z koleżanką i jej chłopakiem na mieście,  i on mnie objął,  Z-zayn to widział i kiedy wróciłam do domu.  On,  on uderzył mnie i rzucił mną o ścianę.  - mówiła mocząc moją koszulkę jednak nie tym teraz się przejmowałam. On ją do cholery uderzył. Byłam wściekła na tego dupka. Jak można uderzyć dziewczynę?  W dodatku swoją dziewczynę.
- A t-to nie był pierwszy raz Danielle. - wyszeptała.
- C-co? - zatkało mnie,  wydawało mi się że Zayn jest spoko. Pozory mylą i to bardzo. Mam wielką ochotę mu wpierdolić,  powiesić za jaja. I każdego innego który kiedykolwiek uderzył jaką kolwieka inną dziewczynę czy dziecko. Jak można być takim chujem.
Nawet nie wiem kiedy Pezz usnęła w moich ramionach. Wściekła wyszłam z pokoju uprzednio kładąc wygodnie Perrie i przykrywając ją kocem. Zeszłam na dół szukając tego dupka.  Jednak nigdzie go nie było.  Mentalnie przyłożyłam sobie "facepalm'a". Przecież wyszli na "misje" czy jak oni tam mówią.
Usiadłam na kanapie i włączyłam telewizor.  Jak tylko ten dupek wróci to chyba mu przywalę. Próbowałam się skupić na filmie który leciał w telewizji.  Ale moje myśli krążyły w okół Zayna Dupka Malika. Minęła godzina a ich dalej nie było.
2 godziny.
3 godziny.
4 godziny.
5 godzin.
W końcu usłyszałam jakieś kroki i śmiechy za oknem. Poderwałam się z kanapy i stanęłam przed drzwiami.
Klucz przekręcił się w drzwiach i do środka weszło 4 chłopaków. Gdy zobaczyłam bruneta wszystko się  we mnie zagotowało 10 razy bardziej niż gdy powiedziała mi o tym Perrie.
- Nie śpisz skarbie?  - Louis poszedł do mnie z zamiarem pocałowania mnie ale go odepchnęłam.
- Wykastruje cię debilu!  - krzyknęłam podchodząc do Malika.
Podniosłam pięść i celowałam w jego policzek lecz on na nieszczęście zablokował mój ruch.
- Louis co ona do jebanej cholery wyprawia?! Ta szmata chciała mnie uderzyć! - krzyknął odpychając mnie.
- Tylko nie szmata. - Louis zagroził mu. Chwycił mnie w pasie gdy zobaczył że znów chcę podejść do Zayna.

-------
Zjebałam po całości,  rozdział pisany na szybko więc przepraszam za błędy. Chce was też również przeprosić za to że rzadko dodaje rozdziały. Mam nadzieję że mi wybaczycie.  Zastanawia mnie czy ktoś w ogóle to czyta XD

6 komentarzy:

  1. DO KURWY NĘDZY DZIEWCZYNO MASZ MNIE TERAZ BARDZO UWAŻNIE SŁUCHAĆ !
    Twój blog jest zajebisty i dlatego jak tylko przestaniesz go pisać to zajebie !
    Masz go pisać przynajmniej ( PRZYNAJMNIEJ ) do rozdziału 9999999999999 :/
    Jak nie napiszesz rozdziału 37 to wypierdol !
    A teraz coś na pocieszenie : "Nie dramatyzuj, jest nutella, to co się łamiesz ? "
    Wiesz jakby nie było nutelli, to strach się bać :D
    No a na sam koniec : Weny dziewczyno i żebyś go pisała do swojej zasranej śmierci
    DO YOU UNDERSTAND ?!?!?!
    Mam nadzieje, że tak
    Pozdro
    - Marchewka ^.^

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej dopiero dołączylam i przeczytalam go w 2dni choć zarywalam nocke do 3 rano i musze ci powiedzieć ze jest bardzo zajebisty i chcialabym next wiem ze to nie koncert zyczen ale dodaj nexta jak najszybciej tylko potrafisz sprubuje tez zachecic do czytania pare osub miłego pisania. Dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyno,ten blog jest zajebisty. Kiedy czytam kolejny rozdział czuję się taka szczęśliwa i podekscytowana tym,jaki będzie przebieg akcji. Za każdym razem,kiedy widzę kolejny rozdział piszczę z radości. I choć osoby przechodzące obok myślą,że jestem nienormała to mnie to Gówno obchodzi. Bo ja się po prostu cieszę,że jest jeszcze taki ktoś kto tak świetnie pisze. Uwierz mi,że masz ten dar do pisania i nie zmarnuj tego. Twoja wierna czytelniczka Ola:):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham. Proszę o next;)

    OdpowiedzUsuń