sobota, 18 października 2014

PRZEPRASZAM

zjebałam sprawę z 36 rozdziałem ;c nie wiem kiedy ten rozdział się pojawi...
jestem zjebaną bloggerką.. ale teraz naprawdę przechodzę załamanie i nie długo się przeprowadzam.
Tak szczerze to całymi dniami siedzę i ryczę, więc wybaczcie mi... wiem że to nie pierwszy raz kiedy tak nie dodaje rozdziału. Biorę to na klatę, możecie mnie zwyzywać czy coś. Jestem do bani ;c 

PRZEPRASZAM

1 komentarz:

  1. To nie prawda Daria!
    Uspokój się jeszcze nie przeczytałam wszystkich rozdziałów ale wpadła mi ta notka i zobaczyłam zero komentarzy i stwierdziłam, że chce Ci odpowiedzieć.
    Nie patrz na to czy ludzie Cię krytykują, poganiają czy wyzywają.
    To jest Twoje życie i jeśli coś im się nie podoba to niech spadają na drzewo, bo nie są warci Twojej uwagi. Wiem, że to może wydawać się dziwne, że to piszę, ale po prostu wiem jak to jest przechodzić załamanie nerwowe przez "ludzi".
    Pamiętaj ludzie uwielbiają krytykować wszystko i wszystkich dookoła i choć nie wiem jak bardzo byś chciała nie zmienisz tego. Nie ważne jak dobra w czymś będziesz zawsze znajdą się ludzie którzy będą Cię krytykować, ale Ty po protu ich olej! Nic nie wkurwia krytykujących ludzi bardziej niż widok sukcesów, radości ich "ofiar" i obojętności wobec tego co mówią. Ich zdanie nie jest istotne. Nie jest ważne co ktoś sobie o Tobie kiedyś tam pomyśli, nie ma znaczenia to co ludzie będą o Tobie mówić a uwierz mi, że im lepsza będziesz tym więcej będą myśleć i mówić, chociażby z zazdrości. Jednak im lepsza będziesz, tym Ty będziesz się czuła ze sobą lepiej i jak będziesz sobą przez cały czas uwierz mi znajdą się ludzie, którzy Cię docenią i to wcale mogą nie być tłumy, tylko 2-4 osoby ale będą one Twoją siłą i będą więcej warte niż pseudo przyjaciele, którzy są tylko wtedy jak jest dobrze.
    Pamiętaj co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Jesteś wyjątkowa i inteligentna i za to ludzie zawsze nienawidzili i będą nienawidzić ale nic z tym nie zrobisz. Idź do przodu z podniesioną głową, bądź sobą a zobaczysz, że dojdziesz dalej niż oni wszyscy razem wzięci. Mam nadzieję, że chociaż trochę udało mi się podnieść Cię na duchu. O rozdział się nie martw wena przyjdzie, a Ci którzy naprawdę chcą przeczytać to opowiadanie poczekają. Ja też poczekam. Mam nadzieję że wszystko u Ciebie się ułoży. Wiem, że to dziwne, że to napisałam, bo w sumie się nie znamy, ale będę trzymać za Ciebie kciuki i pamiętaj nie jesteś z tym sama.
    Powodzenia, trzymam kciuki i czekam na dalsze losy (zarówno w opowiadaniu jak i u Ciebie :**)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń